Zmień miasto
Sport Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w lokalnym wydaniu.

„Lubię grać pod presją” - wywiad z M. Smolińskim

2011-04-19

Mówi o sobie: największy pesymista w ŁKS. Obecnie trenuje indywidualnie w siłowni i kuruje się do decydujących ligowych gier o ekstraklasę. O kim mowa? Popularny „Smoła” to motor napędowy akcji lidera pierwszoligowych rozgrywek. O swojej ponownej przygodzie w Łodzi opowiada bez ogródek i świętowaniu awansu do ekstraklasy po meczu z Katowicami opowiada Marcin Smoliński.

dlaStudenta.pl - Remis w Kluczborku utrzymał ŁKS w fotelu lidera, aczkolwiek samymi remisami ekstraklasy nie zdobędziecie.

Marcin Smoliński - Kibice wyobrażają sobie, że wszystko wygramy. Połowy drużyny znowu nie było. W Kluczborku wygrał tylko Piast, to też pokazuje jak się gra ciężko w takich małych miejscowościach. Szkoda tej bramki straconej w końcówce.

dlaStudenta.pl - Pamiętasz konferencję prasową w lipcu? Typowałeś Piasta, Pogoń i ŁKS do walki o ekstraklasę, liga brutalnie zweryfikowała szanse Portowców i Piastunek.

Ja bym jeszcze nie skreślał Piasta. Flota gra w środę ważny mecz, jeśli wygrają, to się włączą do walki o ekstraklasę. Na nas każdy się spina jakbyśmy byli Wisłą lub Legią. Na pewno nie odczuwam tego, że możemy już spokojnie myśleć o ekstraklasie.

dlaStudenta.pl - Warszawiak kochający Legię, po raz drugi wylądował w Łodzi. Przymus, konieczność, czy sentyment z wiosny 2009r.?

Przed sezonem zakładaliśmy, że jak zbierzemy dobry skład, to możemy powalczyć o awans. Urodziła mi się córka, a z Łodzi do Warszawy jest blisko. Były propozycje z ekstraklasowych klubów, teraz bronią się przed spadkiem, więc decyzji nie żałuję. Lubię grać pod presją, teraz wszyscy oczekują awansu, lubię to. Zajęliśmy wtedy siódme miejsce. Później nas (…) „wyrolowali”, gdybyśmy zostali wtedy w ekstraklasie, to pewnie bym pozostał w Łodzi. Osobiście dałem znak menadżerowi, że chcę grać o awans z ŁKS-em.

dlaStudenta.pl - Kto „wyrolował” ŁKS?

Śmiech (…), wiadomo kto (…), mam nadzieję, że już nie będzie takich „szopek”.

dla Studenta.pl - Na każdym kroku podkreślałeś skąd pochodzisz i z kim sympatyzujesz, nie żałujesz tego?

Mając 18 lat przyszedłem do Legii, grałem tam ponad sześć lat. Cały czas im kibicuję, w sobotę jak grali z Lechem też trzymałem za nich kciuki. Obecnie gram dla ŁKS-u i tylko to mnie interesuje. Chcę zagrać w ekstraklasie w łódzkich barwach. Z kibicami ze stolicy mam ciągły kontakt, pamiętają, że fani ŁKS-u wpuścili ich na swój sektor, więc chyba „wielkiej afery” nie ma. Nie mają do mnie pretensji o to, że gram teraz dla Łodzi.

dlaStudenta.pl - Częste porównywanie do Wojciecha Kowalczyka pomogło, czy zaszkodziło?

Wzięło się to stąd, że razem z Rzeźniczakiem mając po 18 lat zagraliśmy w pierwszym składzie, co w Legii nie zdarza się często. „Kowal” osiągnął bardzo wiele, mieszkamy blisko siebie ale nie jesteśmy przyjaciółmi, po prostu się znamy i tyle. Nie porównujmy naszych talentów.

dlaStudenta.pl - Tego talentu czasem było u ciebie za dużo. Pamiętam 1.04.2007r. twoja lewa noga zaczarowała Łazienkowską i Bodzia. ( śmiech..)

Trenerzy mi to długo wypominali ( śmiech…). Tamten sezon to fala zarzutów pod moim adresem i rzekomy niesportowy tryb życia. Przepuklina i dyskopatia dały znać o sobie. Jak mam przerwę powyżej trzech miesięcy, to dłużej dochodzę do pełnej sprawności.

dlaStudenta.pl - Czy da się w jakikolwiek sposób porównać tamten ekstraklasowy zespół z 2009 roku z tym obecnym?

Przed przyjściem do Łodzi analizowałem skład jaki tutaj się tworzy, po mnie przyszedł jeszcze „Kosa”, ale że aż tak „odpali” to nie spodziewałem się tego. W tamtym składzie był „Gianni” „Świr”, była fajna „atmosferka” w szatni. Teraz jest inaczej, choć atmosfera jest równie dobra.

dlaStudenta.pl - A pod względem organizacyjnym?

Nawet nie ma co porównywać, choć byłem wtedy na innych zasadach. Powiem krótko: niebo, a ziemia. Nie ma nas w ekstraklasie ale wszystko jest poukładane. Nawet marketingowo niektóre kluby w ekstraklasie mogą nam zazdrościć.

dlaStudenta.pl - Lubisz grać z doświadczonymi piłkarzami. Wtedy: Hajto, Świerczewski, Adamski (…) teraz Mięciel, Bykowski, Kaczmarek.

Widać było ten profesjonalizm na treningach, dawali na meczach z siebie więcej niż młodzi zawodnicy. Jak popatrzymy na „Miętowego” to już też ma bliżej niż dalej ( śmiech…) lecz na treningach i w meczach jest bardzo szybki i zwrotny.

dlaStudenta.pl - Pamiętasz mecz z Cracovią 4:3? Schodziłeś w 87 minucie gdy było 2:3, brałeś udział kiedykolwiek w bardziej emocjonującym meczu?

Ostatnio go nawet oglądałem, tworzę płytkę z najlepszymi meczami. Mam nadzieję, że takich nerwówek już nie będzie. Kibicom pewnie się to podoba, w Łęcznej chłopcy teraz też dwa gole w końcówce strzelili ale lepiej już tego nie przeżywać.

dlaStudenta.pl - Plaga kontuzji to efekt trenowania na sztucznym boisku i brak zimowego zgrupowania w ciepłych krajach?

Zagranicznych wojaży poza Wartą i Pogonią, to żaden klub nie miał. Może to sztuczne boisko, może błąd w przygotowaniach, nie mnie to oceniać. Pięciu zawodników ma problemy z mięśniami. Powtarzam, nie będę tego komentował.

dlaStudenta.pl - A jak ty się czujesz? Kolano jeszcze bardzo boli, czy już truchtasz po boisku?

Głównie siłownia i lekki bieg dookoła boiska. Nie chcę przyspieszać swojego powrotu, dlatego z Gorzowem i Radzionkowem na pewno nie zagram. W tym tygodniu będę miał robione usg kolana.

dlaStudenta.pl - Kiedy prognozujesz wrócić do gry?

Chciałbym zagrać z Kolejarzem Stróże.

dlaStudenta.pl - Hipotetycznie, wracasz na boisko, jest rzut karny, podejdziesz do jedenastki?

Jak nikt nie będzie chciał, to podejdę ( śmiech…). Z Dolcanem fatalnie strzeliłem karnego, jeszcze gorsza była dobitka w słupek. Dobrze, że choć asystę zaliczyłem w tamtym meczu. Nawet przeczytałem gdzieś, że mecz tak naprawdę trwał 20 minut.

dlaStudenta.pl - Jesteś młodym zawodnikiem, co dalej ze „Smołą” – myślisz już o sezonie 2011/12?

Nie wybiegam w przyszłość, chciałbym tutaj zostać. Nawet grając w Legii pod presją zdobycia mistrzostwa nie odczuwałem tego tak bardzo jak tutaj, dlatego to mi się podoba.

dlaStudenta.pl - W czwartek do Łodzi przyjedzie GKP, jesienią Twój gol w Gorzowie Wlkp. dał ŁKS-owi trzy punkty, teraz koledzy muszą radzić sobie bez ciebie.

Liczę, że „Kosa” lub „Byczek” coś ustrzelą i będą trzy punkty. Remisów jest za dużo, nie chcemy wprowadzać nerwowej atmosfery, zakładam sobie, że na trzy kolejki przed końcem sezonu będziemy w ekstraklasie. Najcięższe mecze mamy już za sobą. Najważniejsze aby koledzy się wykurowali.

dlaStudenta.pl - Jaki typ na czwartek?

Nie! Nie powiem. Jestem największym pesymistą w klubie. Zakładam się tylko z naszą masażystką, ona zawsze typuje zwycięstwo, a ja na odwrót ( śmiech …) Chciałbym abyśmy po prostu wygrali.

Rozmawiał: Gabriel Antoniak

Ciekawe artykuły
Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

video
FB dlaMaturzysty.pl reklama